Przyznajcie, że każdy z was czasem gapi się na pupcie mijanych dziewczyn – ciekawy jestem, co byście zrobili, widząc coś takiego :
I co, mrugnęła do was?
Archiwum z: Sierpień, 2009
Przyznajcie, że każdy z was czasem gapi się na pupcie mijanych dziewczyn – ciekawy jestem, co byście zrobili, widząc coś takiego :
I co, mrugnęła do was?
Niektórzy ludzie zrobią wszystko, by dostać się do Księgi Rekordów Guinnessa – jedna z chińskich panien młodych, na przykład, postanowiła stać się posiadaczką najdłuższego na świecie trenu. I poszła do ślubu, ciągnąc za sobą 2000 metrów trenu, do którego doczepiono 9999 jedwabnych różyczek. I jedno, i drugie robi wrażenie
A pan młody, Zhao Peng, stwierdził, że po prostu nie chciał mieć banalnego ślubu i wesela. A suknia naraziła go na wydatek 40 tys. juanów (około 17 tys. zł). Poprzedni rekord wynosił 1,5 km i ustanowiono go w Rumunii.

Ciekawe, ile ważyła ta kreacja?
Już kręgi w zbożu są niezłe i doskonale wpisują się w tak popularny ostatnio trend ekologicznych, organicznych produktów.

Ale pomysł na murale wykonywane przez japońskich rolników z różnych odmian kolorystycznych sadzonek ryżu bije je wszystkie na głowę. Tym bardziej, że w ich klimacie ryż zbiera się kilka razy w roku, więc dzieła są wyjątkowo nietrwałe.



A jak to się robi? To proste – potrzeba projektu, kilkunastu robotników, odpowiednich szablonów i wielu godzin sadzenia. No i oczywiście nadzorcy… Praca wygląda tak:
