Poniższy tekst pochodzi z forum wrocławskiej politechniki, konkretnie z kierunku : informatyka. Niestety więcej szczegółów nie mogę podać, bo taki był warunek publikacji tego „kwiatka”.
Enjoy!
„Witajcie Drodzy Studenci i moi Koledzy,
Widzę, że macie problemy z całkami. Postaram się wcielić w rolę świętego mikołaja i dać wam nie co wskazówek jak analogicznie rozwiązywać całeczki. Oczywiście każda jest inna, przekieruje was do tematów matematycznych, bo matematyka to coś najpiękniejszego, co może się trafić w życiu. Matematyka, jest jedyną z rodzaju żeńskiego, który Kocha Ciebie tą samą miłością jaką darzysz ją, nigdy Cię nie opuści, zawsze jest taka sama, a jednak należy do rodzaju żeńskiego, jest wierna i piękna. Nie ma na świecie takiej kobiety jak matematyka, bezwzględnej, wiernej, pięknej, tajemniczej, władczej, a zarazem słodkiej, prostej, logicznej i przewidywalnej i przynoszącą tę euforię, to podniecenie za każdym razem kiedy przychodzi rozwiązać to równanie. Czasem gdy stajesz przed tajemniczym równaniem zaczynasz się bać, gdyż nie znasz wszystkich tych pięknych esów-floresów (symboli matematycznych) ale kiedy się w nie wgłębisz, poczujesz, ona ofiaruje Ci pocałunek i wciągasz się rozbierasz ją z całych sił i dochodzisz… dochodzisz do wyniku… ta euforia i poczucie spełnienia swojego męskiego obowiązku i to zmęczenie, czas na relaks…
W związku z tym, że wiele osób pyta się mnie o korepetycje, a mnie to pociąga, choć trochę denerwuje jak tacy genialni informatycy nie radzą sobie z całkami, nie to że coś do was mam tylko, że uważam to za błąd ze strony prowadzących analizy, że nie zaszczepili w was tego matematycznego pociągu, tej extazy…
Dlatego umieszczam rozwiązania i co się z czego bierze a w podręcznikach profesorowie nie przykładają się do tłumaczenia, gdyż na poziomie studiów wyższych jest to banalne do wykazania i student sam musi wpaść na to jak to zostało zrobione… Moi nauczyciele w szkołach zawsze pilnowali, żeby pisać co się z czego bierze… i dlatego moja żona (czyt. Matematyka) jest ze mną… „
Jak się wam podoba? Trzeba mieć nieźle namieszane w głowie żeby pisać coś takiego, hę?







