Czasem zdarza się, że zobaczę coś i potem zastanawiam się jak to możliwe, że nikt nie wpadł na to proste rozwiązanie już wieki temu. Tak było i tym razem. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia w kieliszkach z recyclingu. Niestety dostępne są w japońskim sklepie i pewnie nie zdążyłabym otrzymać przesyłki przed Świętami Bożego Narodzenia, a na dodatek cena prawie 175 złotych za jeden kieliszek też nie zachwyca. Ale kto wie – może się nawet pofatyguję do jakiegoś szklarza i spróbuję wyciąć taki zestaw.
Mina gości na proszonej kolacji – bezcenna!
Kieliszki dostępne są w trzech wariantach: do wina, do wody oraz do szampana oraz w trzech kolorach: przezroczystym, zielonym oraz beżowym.
Które kieliszki podobają się Wam najbardziej?









